1.6.12

anetta i kornellia

3 komentarze:

  1. no własnie słabo sie czuje w takich romantycznych obrazkach,bo u mnie za grosz zlamany powiewu nie ma.potem doszlam do wniosku ze do mnie taki styl "firankowy",nie pasuje...ale pasuje do dziewczyn ktore uzyczyły siebie :)potem zas,nawet poczulam sie nieswojo w tej zdjęciowej naiwnosci.a potem odpuscilam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tu trochę przekombinowałaś...,
      Mi się podoba to co robisz. Pozdrawiam i stale podpatruję Ciebie :)

      Usuń